Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoleta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoleta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 grudnia 2013

CCVII

Zaległości nadrabiać czas zacząć... Na początek komplet wydłubany dla mamy - bransoletka już dawno, naszyjnik ostatnimi czasy, na mamine urodziny :)





Przy okazji przefasonowałam swoją zieloną pseudocelinę, bo z łapy mi spadała...


Pozdrawiam serdecznie tych, których pajęczyny jeszcze nie odstraszyły... :)

czwartek, 25 lipca 2013

CXCVI

Dużo się dzieje ostatnio, różne rzeczy robię, craftuję też, ale nie wszystko na razie mogę ujawnić ;) Na forum Craftladies nowa wymianka, tym razem "Koło" :)
Dziś dwie zielone bransoletki, bo dawno tu zieleni nie było ;) Pierwsza to peridotowa Pseudo-Celina, na 6k w rzędzie, w kombinacji sl - sl frosted. Miała mieć zapięcie typu toggle z motylkiem, ale mimo kilkukrotnego prucia okazała się i tak za duża i zjeżdżała z łapy (mocno się naciąga), więc musiałam zmienić na karabinek, a motylka sobie doczepiłam innego ;) Druga - rzemykowa bransoletka z pandorkami, inspirowana Martitkowymi, której kawałek się kiedyś na zdjęcia załapał z mitenkami ;)







Maszynę we wtorek odebrałam z naprawy, nie było mi jednak dane długo się nią nacieszyć... Huknęło, błysnęło, zaśmierdziało, korki strzeliły... Wczoraj zaniosłam drugi raz, na szczęście silnik wyszedł cało z opresji i jest to kwestia jakiegoś zwarcia... Pozostaje mi znów cierpliwie czekać i mieć nadzieję, że tym razem już będzie dobrze :)
Miłego popołudnia!

poniedziałek, 17 czerwca 2013

CLXXXVII Mój kawałek tęczy :)

Jakiś czas temu, zainspirowana poczwórną kolorową bransoletką Jóśki, postanowiłam zrobić bransoletkę z siedmiu węży w kolorach tęczy. Wybór padł na koraliki toho opaque, niestety jedyny dostępny fiolet to trochę mało fioletowy odcień lavender. Fatum jakieś ciążyło nad tą tęczą - po wydłubaniu węży okazało się, że jeden z moich siedmiorzędowych rozdzielaczy jest uszkodzony i musiałam zamawiać nowe. Tak się złożyło, że akurat TO zamówienie omyłkowo wysłano do kogoś innego i musiałam czekać, aż przyjdzie właściwa paczuszka... Doczekałam się wreszcie w piątek i wykończyłam to opus parvum ;)






Do przeczytania, pozdrawiam wszystkich jeszcze zaglądających :)

wtorek, 14 maja 2013

CLXXXVI

Temat przewodni sobotniego spotkania z Frasią i Lucynką miał być właściwie inny, ale natchnęło mnie na naukę makramy... Od dłuższego czasu chciałam spróbować tej techniki, dostałam nawet książkę, która zaległa na półce... Praktycznie w ostatniej chwili przed wyjściem z domu spakowałam sznurki woskowane i jakieś randomowe koraliki ;) Okazało się, że Lucynka makramowe sploty zna, więc nas nauczyła :) Bardzo to sympatyczne i wciąga!!! W trakcie spotkania zrobiłam takie trzy:




Wieczorem w domu kolejną, z recyklowanymi ;) koralikami


A w niedzielę jeszcze dwie - do jednej oplotłam koralikami toho sl frosted black diamond 3 kulki (2x8 i 1x10 mm)


Kolejną wykonałam z farbowanego kiedyś ręcznie kordonka :)


To na pewno nie koniec mojej przygody z makramą :) Miłego dnia wszystkim!!!

czwartek, 9 maja 2013

CLXXXV Malinowy Chruśniak ;)

Ostatnio dość dużo czasu spędziłam w pociągu i autobusie, oto efekt - malinowy ukośnik z knorra prandella  na 20k w rzędzie z metalową bazą w środku :)





Spodobały mi się te ukośniki, czas się przełamać i spróbować wreszcie z jakąś sekwencją :)

środa, 20 marca 2013

CLXXVI

Poproszono mnie jakiś czas temu (tak jakoś jeszcze w zeszłym roku...) o dorobienie wężowych bransoletek do dwóch leciwych już ;) koralikowych naszyjników, które wyglądają tak:



Starałam się dopasować kolory jak najlepiej, idealnie nie jest, ale co zrobić :) Najważniejsze, że właścicielka jest zadowolona :)

Do pierwszego wydłubałam podwójną bransoletkę z koralików toho 11/o (opaque sunshine + opaque oxblood):


I przy naszyjniku (na zdjęciu różnica między brązami jest bardziej widoczna):


Do drugiego naszyjnika zrobiłam pasiastego węża z koralików euroclassu i knorr prandel, bo toho, które miałam, pasowały gorzej, a wiadomo, jak jest z różnicami w kolorach na żywo i na fotkach, więc nie ryzykowałam zakupu nowych :)


Przy naszyjniku:


 Pozdrawiam Was serdecznie w ten słoneczny, przynajmniej u nas, dzień :)

czwartek, 18 października 2012

CL

Znów tak się poskładało, że dawno mnie tu nie było... Post okrągły, w związku z czym będzie troszkę więcej zdjęć, ale nadal wężowo :) i przede wszystkim hexowo ;)

Dwie bransoletki zrobiłam na zamówienie, poleciały do Niemiec - właścicielki zadowolone, do jednej będę dorabiać naszyjnik :)


Reszta wydłubana z potrzeby serca ;) i zajęcia czymś rąk :) Śnieżynka już zdobi pewną rączkę :)






Dwa wężyki czekają jeszcze na końcówki :)

Miłego, tak słonecznego, mam nadzieję, jak u mnie, dnia Wam życzę :)

środa, 3 października 2012

CXLIX

Jesień w pełni, wypadało by chwycić za czesankę i druty, a u mnie nadal koralikowo. Wczoraj dwa zamówienia trafiły do swoich nowych właścicielek - czerwono-czerwona (opaque + frosted opaque cherry) potrójna bransoletka




i srebrny hexowy naszyjnik




Miłego popołudnia! :)

sobota, 7 lipca 2012

CXXXVII

Właśnie jesteśmy u kumpeli na urodzinach i prawdopodobnie już wręczyliśmy prezent i nawet wiemy, czy się podoba, więc można go pokazać ;) (post opublikował się sam :)) Miało być trochę gotycko, ale z jajem, pomyślałam więc o bransoletce ze wzorem Shali Kerrigan, który znalazłam w necie chyba z rok temu. To moja pierwsza praca flat peyote, ale na pewno nie ostatnia :)




Miłego, najlepiej chłodnego wieczoru Wam życzę :)

niedziela, 11 marca 2012

CXIV

Dziś decoupkowy komplet wiosenny zaczęty w poprzednią sobotę u Frasi, którą nawiedziłyśmy z Lucynką :) a skończony wczoraj wieczorem u Oli :) Na blogu Asi możecie zobaczyć świetny komplet kawowy, Lucynka swojego jeszcze nie ujawniła ;) A ja muszę pokombinować z bransoletką, bo mi z łapy spada :( dlaczego te drewniane bazy mają tylko jedną średnicę..? Ola wymyśliła, coby filcem podkleić, ale chyba gruby musiałby być...

Spokojnego tygodnia i dużo słońca!

sobota, 10 marca 2012

CXIII

Wąż "normalny" z euroclassu opaque turkusowego i ochrowego, dla kuzynki, na życzenie właścicielki wykończenie w kolorze miedzianym :) Chociaż bardziej by pasowało stare złoto :P

piątek, 9 marca 2012

CXII

Całkiem sympatyczne te ukośniki, kiedy się nie plączą... ;) Ten tutaj tydzień czekał na zdjęcia, bo albo światła nie było, albo sił ;) Koraliki euroclassu matowe szafirowe ze srebrzonym wlotem, 21 w rzędzie.

Udanego weekendu wszystkim :)