środa, 3 października 2012

CXLIX

Jesień w pełni, wypadało by chwycić za czesankę i druty, a u mnie nadal koralikowo. Wczoraj dwa zamówienia trafiły do swoich nowych właścicielek - czerwono-czerwona (opaque + frosted opaque cherry) potrójna bransoletka




i srebrny hexowy naszyjnik




Miłego popołudnia! :)

8 komentarzy:

  1. O, to bardziej moje kolory, sama nie wiem, które bardziej walę :) Jedno i drugie cudne, a naszyjnik taki elegancko-wieczorowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dziabko :) Co do naszyjnika, to może kwestia hexowości koralików - mam wrażenie, że okrągłe troszkę gorzej się prezentują w porównaniu do hexów.

      Usuń
  2. no i miałam przestać bawić się koralikami i wziąć się porządnie za filcowanie - a ty kusisz tymi czerwieniami!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to zupełnie na odwrót, niż ja :D

      Usuń
  3. Czerwona bransoletka jest super! Chyba też muszę sobie kiedyś taki energetyczny komplet sprawić :). Ostatnio jednak koraliki usunęły się u mnie w cień - mam dwa nawleczone sznury i jakoś nie mogę ich skończyć. Chyba poczekam na wiosnę, bo jak na razie króluje u mnie wełna ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bransoletka jest w kropki, ale oczywiście doskonale wiemy, jak jest z fotografowaniem czerwieni ;) Mnie się ostatnio dobrze wężuje, a że zamówienia były, to wiesz ;) ale ciągnie mnie do wełny i czesanki... tylko co by tu zrobić...?

      Usuń
  4. Tylko pozazdrościc nowym właścicielkom

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedziny i komentarz :)