Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 grudnia 2013

CCVII

Zaległości nadrabiać czas zacząć... Na początek komplet wydłubany dla mamy - bransoletka już dawno, naszyjnik ostatnimi czasy, na mamine urodziny :)





Przy okazji przefasonowałam swoją zieloną pseudocelinę, bo z łapy mi spadała...


Pozdrawiam serdecznie tych, których pajęczyny jeszcze nie odstraszyły... :)

środa, 20 marca 2013

CLXXVI

Poproszono mnie jakiś czas temu (tak jakoś jeszcze w zeszłym roku...) o dorobienie wężowych bransoletek do dwóch leciwych już ;) koralikowych naszyjników, które wyglądają tak:



Starałam się dopasować kolory jak najlepiej, idealnie nie jest, ale co zrobić :) Najważniejsze, że właścicielka jest zadowolona :)

Do pierwszego wydłubałam podwójną bransoletkę z koralików toho 11/o (opaque sunshine + opaque oxblood):


I przy naszyjniku (na zdjęciu różnica między brązami jest bardziej widoczna):


Do drugiego naszyjnika zrobiłam pasiastego węża z koralików euroclassu i knorr prandel, bo toho, które miałam, pasowały gorzej, a wiadomo, jak jest z różnicami w kolorach na żywo i na fotkach, więc nie ryzykowałam zakupu nowych :)


Przy naszyjniku:


 Pozdrawiam Was serdecznie w ten słoneczny, przynajmniej u nas, dzień :)

poniedziałek, 28 stycznia 2013

CLXXI

Dzisiejszy post sponsoruje kolor zielony, przyjazd Tobi i... logo :)

Tobi miała mnie nauczyć dłubać boa z włóczek tak zwanych fantazyjnych (typu Frilly - tutorial zdjęciowy do mnie nie przemawiał, jakoś wolę się uczyć organoleptycznie ;) ).Od listopada czekał na mnie u niej jeden motek Flamenco nr 278, w grudniu miałam się udać do Tobatkowa, między innymi celem pobierania nauk. Niestety mój wyjazd nie wypalił, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Flamenco przyjechało razem z Tobi do nas :) Tak się prezentuje moje boa na Ance:




Teraz będę się chwalić ;) Zostałam przez Tobi obdarowana prześlicznie soczysto-zielonym naszyjnikiem ukręconym przy pomocy młynka dziewiarskiego :) Któren to naszyjnik przez babcię M. został ochrzczony... Padalcem :D Producentka ozdoby nie wydawała się być nazwą tą zbytnio zachwycona, ale według mnie miano to jest urocze ;) Na ludziu wygląda tak:



Tak natomiast na Ance (kolor najbliższy rzeczywistemu na pierwszym zdjęciu):


Jakiś czas temu na Facebooku przerzuciłam się z Chatki Poohatki na Smocze Skarby. Mój blog jest zakątkiem, w którym piszę i pokazuję różne rzeczy - zrobione przeze mnie, dostane od innych, ale nie tylko związane z rękodziełem (noooo doooobra, pewnie ponad 90% moich postów jest związanych z rzeczonym tematem :P). Na fejsbukowym fanpejdżu ;) natomiast zamieszczam tylko to, co własnołapnie zrobiłam. Dzięki mojej przekochanej przyjaciółce, Agnieszce, wzbogaciłam się o piękne logo Smoczych Skarbów :) Żeby nie kombinować za bardzo postanowiłam, że również na blogu będę zdjęcia sygnować tym samym logo.

Miłego dnia wszystkim! Dziś żałuję, że nie posiadam sanek... :)

środa, 3 października 2012

CXLIX

Jesień w pełni, wypadało by chwycić za czesankę i druty, a u mnie nadal koralikowo. Wczoraj dwa zamówienia trafiły do swoich nowych właścicielek - czerwono-czerwona (opaque + frosted opaque cherry) potrójna bransoletka




i srebrny hexowy naszyjnik




Miłego popołudnia! :)

piątek, 28 września 2012

CXLVIII

Wykończyłam dziś i pokazuję przedpremierowo ;) (bo jeszcze nie trafił do swojej Właścicielki :) ) naszyjnik, który zrobiłam już jakiś czas temu. Sznur wydziergałam do kompletu do tej bransoletki. Mam wrażenie, że na każdym zdjęciu ma inny kolor...


Udanego i słonecznego weekendu Wam życzę :)