Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wąż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wąż. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 sierpnia 2013

CXCVII

Dostałam zlecenie na węża... ;) Gadzina miała być w kolorze opaque pepper red, ale brakowało mi odrobiny koralików, więc, za przyzwoleniem przyszłej nosicielki, dodałam do papryki trochę wisienek :P Najlepiej robiło mi się ją wieczorem, przy sztucznym świetle, gdyż w dziennym pepper i cherry są prawie nie do odróżnienia... Naszyjnik miał mieć ok. 75 cm, zapinać się normalnie ;) a oprócz tego dać się nosić z supełkiem, jak lariat. Wiadomo, że na supełek dużo węża schodzi, uznałam, że będzie na to za krótki. Natchnął mnie ostatni naszyjnik Psotki :) Dostał więc peyote'ową obrączkę i dopinane ważki (na razie, bo pasowały najlepiej spośród zawieszek, które miałam, ale w bliżej nieokreślonej przyszłości zostaną podmienione na inne). Zdjęcia robione na szybko, Anka nie miała jak pozować ;) W wersji lariatopodobnej wygląda tak:


W "normalnej" tak:


I z "bajerami"


A wiecie, co? Dziś odbieram maszynę!!!! :D Mam nadzieję, że teraz nic nam już w integracji i dalszym oswajaniu przeszkadzać nie będzie ;) Za to, żeby nie było za dobrze, paskudne przędziorki zaatakowały moje storczyki... :( Może się uda wredoty wytępić...

Pozdrawiam serdecznie! :)

czwartek, 25 lipca 2013

CXCVI

Dużo się dzieje ostatnio, różne rzeczy robię, craftuję też, ale nie wszystko na razie mogę ujawnić ;) Na forum Craftladies nowa wymianka, tym razem "Koło" :)
Dziś dwie zielone bransoletki, bo dawno tu zieleni nie było ;) Pierwsza to peridotowa Pseudo-Celina, na 6k w rzędzie, w kombinacji sl - sl frosted. Miała mieć zapięcie typu toggle z motylkiem, ale mimo kilkukrotnego prucia okazała się i tak za duża i zjeżdżała z łapy (mocno się naciąga), więc musiałam zmienić na karabinek, a motylka sobie doczepiłam innego ;) Druga - rzemykowa bransoletka z pandorkami, inspirowana Martitkowymi, której kawałek się kiedyś na zdjęcia załapał z mitenkami ;)







Maszynę we wtorek odebrałam z naprawy, nie było mi jednak dane długo się nią nacieszyć... Huknęło, błysnęło, zaśmierdziało, korki strzeliły... Wczoraj zaniosłam drugi raz, na szczęście silnik wyszedł cało z opresji i jest to kwestia jakiegoś zwarcia... Pozostaje mi znów cierpliwie czekać i mieć nadzieję, że tym razem już będzie dobrze :)
Miłego popołudnia!

środa, 17 lipca 2013

CXCV Apes Nonnullae ;)

Niespełna rok temu pokazywałam dwie pszczółki koralikowe - jedną z 11/o dostałam od Tobatki, drugą - z 15/o wyplotłam ja. Później powzięłam pomysł zrobienia sobie kolczyków pszczółkowych, ale nie w kształcie kulki, a baryłki. I tak korpusiki bezokie i bezskrzydłe przeleżały prawie rok, dopóki Lucynka nie poprosiła mnie o wydłubanie dla niej dyndadełka z pszczółkami. Upiekłam dwie pieczenie (albo cztery pszczółki) na jednym ogniu :)





Do kompletu z kolczykami odgrzebałam pokazywaną już kiedyś bransoletkę :) Tylko zawieszkę zmieniłam na inną pszczółę :)


Dziś maszyna idzie do naprawy - oby się udało... :) Pozdrawiam Was serdecznie! :)

środa, 24 kwietnia 2013

CLXXXI

Z różnych względów znów mnie trochę nie było. Z czasem kiepsko stoję, ale dłubania nie zaniechałam ;)

Ukośnik na 24k z toho 11/o trans-rainbow frosted grass green



Potrójna bransoleta w fioletach (trans rainbow light amethyst, trans rainbow med amethyst + trans rainbow sugar plum) - na zdjęciach zupełnie inaczej wyszły oczywiście



Turek czarno-czarnodiamentowy ;)



I malutka bransoletka dla Małej Księżniczki ;) Ceylon hot pink mocno daje po oczach, ale 3,5 letniej córeczce znajomych powinna się spodobać :)


Mam nadzieję, że wiosna już na dobre się u nas zadomowiła :) Miłego wieczoru Wam życzę!

czwartek, 3 stycznia 2013

CLXV

Witajcie po przerwie :) Zaglądającym życzę wszystkiego, co najlepsze w Nowym, 2013 Roku :)
Właściwie cały grudzień chorowałam i jeszcze nie do końca mi przeszło. Siłę na craftowanie o dziwo miałam, nie starczało jej już jednak na pisanie postów ;)

Dziś prezenty gwiazdkowe wykonane dla niewiast miłych sercu kolegi ;) Podobno się spodobały :)

Dla siostry miało być coś w kolorach bądź kształtach nawiązującego do marchewek. Jako że prezencik mógł być jajeczny, a ja straaaaaaaaasznie dawno nie filcowałam, postawiłam na czesankę :) Natka oczywiście absolutnie nierealistyczna ;)


Dla mamy - gąsienica w kolorach wybranych przez kolegę, z aniołkowym charmsikiem.



Dla cioci miało być coś w kolorach ziemi - wybrałam hexy iris green-brown w połączeniu ze słonecznikiem ;)



Pozdrawiam Was serdecznie :)

sobota, 3 listopada 2012

CLVI

Dziś dla odmiany... kolejna porcja węży :D i jedna para kolczyków do kompletu :)







W następnym odcinku zapewne też węże będą ;) i kuleczki... Udanej reszty weekendu :)

niedziela, 28 października 2012

CLII

Baśniowo-magiczno-fantastyczna wymianka na forum Craftladies wreszcie odtajniona!!! :D Tym razem robiłam prezent dla ka.ma.mi - miałam inny koncept, ale po przeczytaniu preferencji mojej craftki musiałam wymyślić coś nowego. Za bardzo baśniowo mi nie wyszło, ale nawiązanie do tematu, w postaci eflików, jest :) To mój pierwszy lariat, na 5 koralików w rzędzie, wykonany z czterech opakowań koralików toho 11/o w czterech różnych odcieniach s-l topazu (z czego dwóch frosted). Ciężko określić długość, inaczej wychodzi na leżąco, inaczej "w zwisie" ;) Ma około 130-140 cm. Co najważniejsze, obdarowanej się podoba :)



Mnie z kolei wylosowała LichoNieŚpi i wyczarowała dla mnie przecudnej urody szkatułę oraz notes :) Niestety nie potrafię oddać na zdjęciach wszystkich szczegółów :( Jeszcze raz dziękuję za przepiękne prezenty!! :)


Miłej śnieżnej niedzieli ;)

czwartek, 18 października 2012

CL

Znów tak się poskładało, że dawno mnie tu nie było... Post okrągły, w związku z czym będzie troszkę więcej zdjęć, ale nadal wężowo :) i przede wszystkim hexowo ;)

Dwie bransoletki zrobiłam na zamówienie, poleciały do Niemiec - właścicielki zadowolone, do jednej będę dorabiać naszyjnik :)


Reszta wydłubana z potrzeby serca ;) i zajęcia czymś rąk :) Śnieżynka już zdobi pewną rączkę :)






Dwa wężyki czekają jeszcze na końcówki :)

Miłego, tak słonecznego, mam nadzieję, jak u mnie, dnia Wam życzę :)

środa, 3 października 2012

CXLIX

Jesień w pełni, wypadało by chwycić za czesankę i druty, a u mnie nadal koralikowo. Wczoraj dwa zamówienia trafiły do swoich nowych właścicielek - czerwono-czerwona (opaque + frosted opaque cherry) potrójna bransoletka




i srebrny hexowy naszyjnik




Miłego popołudnia! :)

piątek, 28 września 2012

CXLVIII

Wykończyłam dziś i pokazuję przedpremierowo ;) (bo jeszcze nie trafił do swojej Właścicielki :) ) naszyjnik, który zrobiłam już jakiś czas temu. Sznur wydziergałam do kompletu do tej bransoletki. Mam wrażenie, że na każdym zdjęciu ma inny kolor...


Udanego i słonecznego weekendu Wam życzę :)

piątek, 8 czerwca 2012

CXXX

Miał być naszyjnik z czarnych hexów, ale kiedy otworzyłam paczkę z koralikami stwierdziłam, że muszę najpierw zrobić coś z hexów w innym kolorze - trans rainbow peridot... :D Zielona mamba to to może nie jest, ale kolor strasznie mi się podoba :)

Udanego weekendu wszystkim! :)

sobota, 2 czerwca 2012

CXXIX

Jakiś czas temu zamówiłam na próbę toho hex 11/o jet oraz frosted jet. Kiedy zaczęłam robić z nich pierwszego węża, wiedziałam, że na jednym się nie skończy - zauroczyły mnie te koraliki :) Wczoraj postanowiłam sobie samej zrobić prezent na Dzień Dziecka (a co! :D) i tak powstała moja Czarna Mamba ;) Na zdjęciach nie wygląda może najlepiej, ale na żywo "łuski" prezentują się według mnie ładniej, niż w wężach z toho round. W planach mam jeszcze naszyjnik do kompletu :)

Miłego weekendu wszystkim :)