poniedziałek, 25 marca 2013
CLXXVIII
Świecące wczoraj pięknie słonko pozwoliło mi zrobić trochę lepsze zdjęcia mojego nowego naszyjnika. Od dawna marzył mi się lariat, najlepiej zielony ;) Tylko które odcienie koralików wybrać?! Zdecydowałam się w końcu na cieniowanie sl peridot i sl frosted peridot. Wąż oczywiście swoje odleżał, zanim go wykończyłam. Sprułam chyba ze 20 cm, teraz ma ok. 130 cm. Na końcach oczywiście listki :) Poszło niecałe 40g toho. Ciekawe, czy tym razem uda mi się wywabić wiosnę? Pewnie nie, ale będę próbować ;)
czwartek, 21 marca 2013
CLXXVII Primula Veris ;)
Dziś pierwszy dzień wiosny, choć pogoda ma to w nosie chyba... Miało być co innego, ale warunki atmosferyczne zupełnie nie sprzyjają robieniu zdjęć, będzie więc jedna zaległość. Zupełnie prosta i niepozorna, w dodatku nie wymagająca specjalnych (delikatnie mówiąc :D ) nakładów pracy, mała rzecz - a cieszy :) recyklingowy komplecik...
Udanego, wiosennego już oficjalnie, wieczoru! :)
Udanego, wiosennego już oficjalnie, wieczoru! :)
środa, 20 marca 2013
CLXXVI
Poproszono mnie jakiś czas temu (tak jakoś jeszcze w zeszłym roku...) o dorobienie wężowych bransoletek do dwóch leciwych już ;) koralikowych naszyjników, które wyglądają tak:
Starałam się dopasować kolory jak najlepiej, idealnie nie jest, ale co zrobić :) Najważniejsze, że właścicielka jest zadowolona :)
Do pierwszego wydłubałam podwójną bransoletkę z koralików toho 11/o (opaque sunshine + opaque oxblood):
I przy naszyjniku (na zdjęciu różnica między brązami jest bardziej widoczna):
Do drugiego naszyjnika zrobiłam pasiastego węża z koralików euroclassu i knorr prandel, bo toho, które miałam, pasowały gorzej, a wiadomo, jak jest z różnicami w kolorach na żywo i na fotkach, więc nie ryzykowałam zakupu nowych :)
Pozdrawiam Was serdecznie w ten słoneczny, przynajmniej u nas, dzień :)
Starałam się dopasować kolory jak najlepiej, idealnie nie jest, ale co zrobić :) Najważniejsze, że właścicielka jest zadowolona :)
Do pierwszego wydłubałam podwójną bransoletkę z koralików toho 11/o (opaque sunshine + opaque oxblood):
I przy naszyjniku (na zdjęciu różnica między brązami jest bardziej widoczna):
Do drugiego naszyjnika zrobiłam pasiastego węża z koralików euroclassu i knorr prandel, bo toho, które miałam, pasowały gorzej, a wiadomo, jak jest z różnicami w kolorach na żywo i na fotkach, więc nie ryzykowałam zakupu nowych :)
Przy naszyjniku:
wtorek, 19 marca 2013
CLXXV
Wiosenne porządki na blogu czas zacząć i wymieść stąd wszystkie paskudne pająki, które mi się zdążyły znów zalęgnąć... :) Czas jakiś z komputerem byłam na bakier, przynajmniej w sensie blogowo-społecznościowym. Troszkę jednak dłubałam, zdjęcia robiłam i będę pokazywać. Na początek wisienkowe kolczyki z toho 15/o, które zaczęłam, o zgrozo, w... sierpniu, a skończyłam wczoraj wieczorem... Kuleczki oplatane o średnicy 8mm, żmijki srebrne.
Miłego popołudnia :)
Miłego popołudnia :)
czwartek, 14 lutego 2013
CLXXIV Hacquetia epipactis ;)
Swego czasu miałam fazę na oplatanie rivolków (na przykład), sporo ich kupiłam, część zużyłam, zostało jeszcze trochę... :) Postanowiłam więc wypróbować tutek Weroniki, uplotłam sobie kolczyki, a później dorobiłam ciut większy wisiorek. Rivoli w kolorze olivine 12 oraz 14 mm, toho 11/o gl fern + 15/o gl green tea. Oczywiście kwiatki :)
Miłego dnia :)
Miłego dnia :)
niedziela, 10 lutego 2013
czwartek, 7 lutego 2013
CLXXII Calopteryx splendens
Obiecałam kiedyś Tobatce ważkę :) Wymyśliłam, że dostanie ją na urodziny. Wybór tonacji był oczywisty, co do kolorów dostałam wolną rękę ;) Postawiłam na teal w połączeniu z h-m june bug i transparet rainbow crystal oraz nickel, oddałam do zatwierdzenia - spodobało się :)
Paczuszka poleciała wczoraj, chwilę temu dowiedziałam się, że dotarła, mogę zatem pokazać zawartość :) Przynajmniej częściowo - były jeszcze dwie pary kulczyków, którym nie zdążyłam zrobić zdjęć i w tej kwestii liczę na świeżo upieczoną właścicielkę ;) Zdjęcia niestety nie oddają w pełni kolorów, zwłaszcza teal jest zdecydowanie bardziej intensywny.
Miłego wieczoru wszystkim! I udanego dnia jutro - u Was też tak wiosennie ptaszki świergolą?? Aż człowiekowi lepiej na sercu... :) Byle teraz mróz nie chwycił...
Paczuszka poleciała wczoraj, chwilę temu dowiedziałam się, że dotarła, mogę zatem pokazać zawartość :) Przynajmniej częściowo - były jeszcze dwie pary kulczyków, którym nie zdążyłam zrobić zdjęć i w tej kwestii liczę na świeżo upieczoną właścicielkę ;) Zdjęcia niestety nie oddają w pełni kolorów, zwłaszcza teal jest zdecydowanie bardziej intensywny.
Miłego wieczoru wszystkim! I udanego dnia jutro - u Was też tak wiosennie ptaszki świergolą?? Aż człowiekowi lepiej na sercu... :) Byle teraz mróz nie chwycił...
Subskrybuj:
Posty (Atom)








