Pochwalić się muszę normalnie :D Wczoraj i dziś miałam trochę nerwów, w związku z czym M. postanowił mi poprawić humor - dostałam cudne koszulki z Jonem Snow'em do mojej talii Starków i dodatek, w którym jest kilka bardzo przydatnych kart :)
Żeby nie było całkiem niecraftowo, kolczyki - rozgwiazdki z toho 11/o opaque frosted cherry i 15/o opaque cherry :)
środa, 22 sierpnia 2012
wtorek, 21 sierpnia 2012
CXLIV
Urlopową przerwę zrobiłam sobie od bloga, ale nie od craftowania :) Co prawda leniłam się okrutnie, jednak coś zrobić zdążyłam, co nieco muszę wykończyć jeszcze i obfocić...
Od dawna zabierałam się za wyplecenie koralikowej gwiazdki, w końcu się udało! Tyle, że chciałam kolczyki, a gwiazdka robiona zgodnie ze schematem wyszła za duża. Została więc wisiorem, a po odpowiednim zmniejszeniu wzoru otrzymałam gwiazdki w sam raz kolczykowej wielkości. Niestety, koraliki lepiej się układają w większej wersji plecionki. Komplet wykonany z toho 15/o permanent finish galvanized aluminium.
Dobrego dnia Wam życzę, wracam do sprawdzania prac - nie chce mi się okrutnie, wyszłam z wprawy podczas urlopu, a jutro kolejna dawka będzie... ;)
Od dawna zabierałam się za wyplecenie koralikowej gwiazdki, w końcu się udało! Tyle, że chciałam kolczyki, a gwiazdka robiona zgodnie ze schematem wyszła za duża. Została więc wisiorem, a po odpowiednim zmniejszeniu wzoru otrzymałam gwiazdki w sam raz kolczykowej wielkości. Niestety, koraliki lepiej się układają w większej wersji plecionki. Komplet wykonany z toho 15/o permanent finish galvanized aluminium.
Dobrego dnia Wam życzę, wracam do sprawdzania prac - nie chce mi się okrutnie, wyszłam z wprawy podczas urlopu, a jutro kolejna dawka będzie... ;)
wtorek, 31 lipca 2012
CXLIII
Aura sprzyjająca, rozmnożyły mi się ostatnio rozgwiazdki :) Trzy już mają nowe domki ;) Niebieskie obie wyplecione z 11/o opaque navy blue, ale "pod paszkami" każda ma inny kolor sl 15/o.
Miłego dnia! :)
Miłego dnia! :)
piątek, 27 lipca 2012
CXLII
Towarzyszyłam Tobatce podczas tworzenia witrażowych aniołków dla Frasi i jednego aniołka prawie zrobiłam sama :) Prawie, bo Tobi przycięła mi szkło. Było to moje drugie podejście do witrażu (pierwsze tu). Gdyby ktoś miał wątpliwości - kolory wybierałam ja ;) W prawym dolnym rogu aniołkowej sukienki (z jego perspektywy ;)) wygrawerowałam małą koniczynkę. Podczas sesji zdjęciowej aniołek próbował latać, wskutek czego musiałam mu poprawiać aureolkę ;) W końcu poleciał do mojego taty :)
Muszę się koniecznie pochwalić przybornikiem dostanym od Frasi, a wykonanym według projektu Kości, który już jest w użyciu i jeździ ze mną, a ja nadal odkrywam zastosowanie dla poszczególnych schowków i kieszonek :) Na zdjęciu po lewej - jeszcze pusty, po prawej - pękaty, wypełniony przydasiami :)
Wnętrze ma niesamowite:
Jeszcze raz dziękuję pięknie! :*
Muszę się koniecznie pochwalić przybornikiem dostanym od Frasi, a wykonanym według projektu Kości, który już jest w użyciu i jeździ ze mną, a ja nadal odkrywam zastosowanie dla poszczególnych schowków i kieszonek :) Na zdjęciu po lewej - jeszcze pusty, po prawej - pękaty, wypełniony przydasiami :)
Wnętrze ma niesamowite:
Jeszcze raz dziękuję pięknie! :*
czwartek, 26 lipca 2012
CXLI beaded bees :D
Zapowiedziałam wczoraj ciąg dalszy, oto i on ;) Dostałam od Tobatki dyndadełko do komórki z boską pszczółą wyplecioną według jej autorskiego projektu na bazie kulki z toho 11/o, a że miniaturyzacja mnie pociąga ;) chciałam sprawdzić, jak by wyglądała pszczółka z 15/o :) Plan szatański wcieliłam w życie - teraz pszczóła od Tobi ma młodszą koleżankę i razem sobie latają przy mojej komórce :)
To jeszcze nie koniec... :)
To jeszcze nie koniec... :)
środa, 25 lipca 2012
CXL w Tobatkowie
W zeszłym tygodniu miała nas odwiedzić Tobatka, niestety życie postanowiło się na Tobiną podróż nie zgodzić... Skoro tak, wymyśliłam, że za to ja pojadę do Tobatkowa! :D Wiadomo, że z pustymi łapkami nie uchodzi, wyplotłam więc dla Tobi kolczyki z rivolkami w jej ulubionym kolorze. Rivoli - aquamarine, toho 11 /o sl frosted dark aquamarine oraz 15/o sl dark aqua.
Na miejscu działo się, oj działo, nie tylko koralikowo (większość motyla wydłubałam podczas wyjazdu) - w przyrządzaniu mojito jestem już niemal ekspertem... ;) Czas spędzony w przemiłym towarzystwie minął oczywiście zbyt szybko, pozwolił jednak podładować trochę bateryjki na najbliższe dni, które do najlżejszych należeć nie będą. Jeszcze raz dziękuję za wszystko :*
Na koniec wyplotłam dla Tobi kolczyki z koralików toho w kolorze sl dark aqua (tak dla odmiany ;) ), rozmiar 15/o :)
Na miejscu działo się, oj działo, nie tylko koralikowo (większość motyla wydłubałam podczas wyjazdu) - w przyrządzaniu mojito jestem już niemal ekspertem... ;) Czas spędzony w przemiłym towarzystwie minął oczywiście zbyt szybko, pozwolił jednak podładować trochę bateryjki na najbliższe dni, które do najlżejszych należeć nie będą. Jeszcze raz dziękuję za wszystko :*
Na koniec wyplotłam dla Tobi kolczyki z koralików toho w kolorze sl dark aqua (tak dla odmiany ;) ), rozmiar 15/o :)
Zdjęcia kuleczkowyc kolczyków autorstwa Tobi, muszelki z wyplecioną "perełką" - mojego :)
To jeszcze nie koniec, ciąg dalszy nastąpi! :)
wtorek, 24 lipca 2012
CXXXIX Wymianka z Jóśką
Jóśce z forum Craftladies spodobały się moje rozgwiazdki, więc umówiłyśmy się na wymiankę :) Zachciało mi się fartuszka kuchennego, ale za coś takiego przecież całe stadko rozgwiazdek by się należało, Justyna miała zatem wybrać sobie coś jeszcze. Najpierw poprosiła o kolczyki kulki, później zmieniła zdanie i wybrała rivolki, a ja postanowiłam wypleść wszystkie trzy pary. Wymianka miała zostać dokonana tradycyjną drogą pocztową, lecz okazało się, że Jóśka będzie na craftowej parapetówce u Weroniki, na którą w tajemnicy wybierałam się i ja po drodze do Tobatkowa ;) Jako że planowana wizyta u Tobatki tajemnicą nie była, Jóśka miała Tobi przekazać fartuszek dla mnie na spotkaniu. Ja zaś w pociągu plotłam zawzięcie, aby na czas zdążyć i niespodziankę Justynie zrobić... Nie zdążyłam, kończyłam po kryjomu u Wery, ale udało się! ;) Jeszcze raz bardzo dziękuję, fartuszek dobrze leży ;) jest śliczny - aż szkoda go do kuchni, coby się nie poplamił :D
W związku z powyższym zdjęć nie zrobiłam - wszystkie zamieszczone w tym poście są ukradzione Jóśce :) za zgodą autorki, oczywista :)
Wyplotłam czarne kuleczki i turkusowo-brązowe rozgwiazdki, a rivoli w kolorze oliwki oplotłam limonkowymi i herbacianymi toho ;)
Dostałam:
W następnym odcinku relacja z pobytu w Tobatkowie :) Dobrego dnia :)
W związku z powyższym zdjęć nie zrobiłam - wszystkie zamieszczone w tym poście są ukradzione Jóśce :) za zgodą autorki, oczywista :)
Wyplotłam czarne kuleczki i turkusowo-brązowe rozgwiazdki, a rivoli w kolorze oliwki oplotłam limonkowymi i herbacianymi toho ;)
Dostałam:
W następnym odcinku relacja z pobytu w Tobatkowie :) Dobrego dnia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















