Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 września 2013

CC

1 września zostałam mamą. Chrzestną mamą :) po szeroko zakrojonych konsultacjach ;) zdecydowałam, że częścią prezentu dla małej Oli będzie maskota. Ma ok. 24 cm wzrostu. Podobno ostatnie centymetry ogona są nieustannie mokre... czyli chyba się podoba ;)





Zrobiłam też karteczkę z haftowanym motywem owieczki. Przy okazji uzmysłowiłam sobie, że od mojej ostatniej przygody z krzyżykami minęło jakieś 13 lat... Przyznaję się bez bicia, że owieczka tak mnie urzekła, że nie mogłam się oprzeć i chamsko odgapiłam ją od Pani Jagody...


Dopiero co się przejaśniało, a teraz zaczęło padać... Mimo wszystko udanej reszty dnia :)

wtorek, 9 lipca 2013

CXCIV MasKotka :)

Okazało się, że po zabiegu ręka wcale nie bolała, nie było więc przeszkód, bym mogła się oddać robótkowaniu :)
Dziś efektów oswajania maszyny ciąg dalszy :) Gdy pierwszy raz zobaczyłam tildowego kota, postanowiłam, że kiedyś spróbuję takiego uszyć. I wreszcie spróbowałam :) MasKotka jest koślawa, ma jedną nóżkę bardziej, ale nie od razu Rzym zbudowano... Jeszcze bezwąsa, może się wąsów dorobi ;) Uszyta z poszewki i bluzki nabytych w szmateksie niemalże za grosze (materiał na sukienkę niestety z elastanem i kiepsko się z niego szyło). Nie bardzo podobała mi się wizja przyszycia łapek do sukienki, zrobiłam więc po swojemu i kota będzie mogła zmieniać kreacje (jeśli jakieś inne dostanie ;)).
  



Miłego dnia! :)