Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 lipca 2013

CXCIV MasKotka :)

Okazało się, że po zabiegu ręka wcale nie bolała, nie było więc przeszkód, bym mogła się oddać robótkowaniu :)
Dziś efektów oswajania maszyny ciąg dalszy :) Gdy pierwszy raz zobaczyłam tildowego kota, postanowiłam, że kiedyś spróbuję takiego uszyć. I wreszcie spróbowałam :) MasKotka jest koślawa, ma jedną nóżkę bardziej, ale nie od razu Rzym zbudowano... Jeszcze bezwąsa, może się wąsów dorobi ;) Uszyta z poszewki i bluzki nabytych w szmateksie niemalże za grosze (materiał na sukienkę niestety z elastanem i kiepsko się z niego szyło). Nie bardzo podobała mi się wizja przyszycia łapek do sukienki, zrobiłam więc po swojemu i kota będzie mogła zmieniać kreacje (jeśli jakieś inne dostanie ;)).
  



Miłego dnia! :)