Męczyłam, męczyłam, aż wymęczyłam nareszcie pierwszy udzierg w tym sezonie ;) Miałam zrobić komplet koniecznie z tej (Himalaya Everyday Rengarenk, 70307) włóczki. Na czapkę został wybrany wzór Vanilla Twist, ale z modyfikacją - zwykły ściągacz zamiast warkocza na części wywijanej. Wzorek na druty nr 5, włóczka - oficjalnie też... Niestety, nieoficjalnie, musiałam dziergać na 3,0, w związku z czym nakombinowałam się z gubieniem oczek. Wyszło, jak wyszło - może nie najgorzej. Zdjęcie na ludziu robił sam ludź ;) Szalik ściągaczem, już na drutach 4,5 (hurra!! :D), na Ance dość ładnie się prezentuje ;) Zużyłam 3 motki i kawałeczek (to wszystko przez złe frędzle, ale miały być ;)). Pozostaje jeszcze pytanie, czy spodoba się właścicielce... Może jutro się dowiem :)
Miłego wieczoru! Lepicie bałwany?? ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 10 grudnia 2012
wtorek, 31 stycznia 2012
CIV
Jeszcze mi się nie zdarzyło dwóch postów wrzucić jednego dnia, ale dzisiejszy pierwszy był reklamą Magicznej Kartki, więc sobie pozwalam napisać jeszcze raz :)
Decoupkowe nutkowe kolczyki, zaczęte dawno temu, a wykończone ostatnio cudnym matowym lakierem od Oli (choć na zdjęciach tego nie widać, oczywiście) :) Dwustronne.
I ostatnia, póki co, poppy ;) Wydziergana na drutach 5 i 3 z Himalayi Padisah dla Mamy Izy :) Ciekawa jestem, czy na obecne mrozy jest ok, czy za cienka...
Decoupkowe nutkowe kolczyki, zaczęte dawno temu, a wykończone ostatnio cudnym matowym lakierem od Oli (choć na zdjęciach tego nie widać, oczywiście) :) Dwustronne.
I ostatnia, póki co, poppy ;) Wydziergana na drutach 5 i 3 z Himalayi Padisah dla Mamy Izy :) Ciekawa jestem, czy na obecne mrozy jest ok, czy za cienka...
sobota, 31 grudnia 2011
Ostatnia poppy... w tym roku ;)
Na wstępie chciałabym podziękować za Wasze życzenia :* Niestety Święta wesołe nie były, a wręcz przeciwnie... :( jak się 2011 zaczął dla nas, tak się również kończy... dlatego też cieszę się, że dziś wreszcie ostatni dzień roku... Życzę szampańskiej zabawy obchodzącym Sylwestra, miłego wieczoru - nieobchodzącym, a wszystkim razem i każdemu z osobna: aby 2012 był o wiele lepszy od swojego poprzednika!
Przy okazji obiecana jakiś czas temu Oli czapcia w zielonościach :) Kolory jak zwykle trochę przekłamane. Włóczka Himalaya Padisah, druty 5,5 oraz 3. Kwiatek inny niż dotychczas, szydełkowy, odpinany - może być brochą. Niestety nie znalazłam schematu, który kiedyś podała mi Frasia i posiłkowałam się filmikiem z youtube. Przyjrzałam się później porządnie różyczce dostanej od Asi i już wiem, co trzeba będzie następnym razem poprawić, żeby różyczka ładniej się prezentowała... Olu, jak chcesz, to zrobię Ci jeszcze jednego kwiatka :)
Przy okazji obiecana jakiś czas temu Oli czapcia w zielonościach :) Kolory jak zwykle trochę przekłamane. Włóczka Himalaya Padisah, druty 5,5 oraz 3. Kwiatek inny niż dotychczas, szydełkowy, odpinany - może być brochą. Niestety nie znalazłam schematu, który kiedyś podała mi Frasia i posiłkowałam się filmikiem z youtube. Przyjrzałam się później porządnie różyczce dostanej od Asi i już wiem, co trzeba będzie następnym razem poprawić, żeby różyczka ładniej się prezentowała... Olu, jak chcesz, to zrobię Ci jeszcze jednego kwiatka :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








