wtorek, 29 listopada 2011

(Nie)Ważkość

Witajcie :) Ostatnio czas mi leci jak głupi, dopiero co był początek października, a już połowa semestru za nami i Boże Narodzenie za pasem... Mam kilka potworków do pokazania, ale część (przeważająca) jest wymiankowa, więc jeszcze nie mogę odtajnić ;) Ostatnio różne rzeczy nabierają u mnie mocy urzędowej (szkoda, że nie praca, którą trzeba wreszcie napisać...), między innymi motylki svarki w cudnym kolorze fern green, które przeleżały u mnie chyba półtora roku. Miałam na nie zupełnie inny pomysł, ale ostatnio nabyłam drogą kupna ważkę i jakoś tak mi się jedne z drugą zgrały :) W naszyjniku upchnęłam jeszcze gałązki (nabyte razem z ważką, aczkolwiek nie w konkretnym celu, tylko dlatego, że ładne...), a kolczyki prawie do kompletu zrobiłam z większych motylków, mniejszych ważek i listkowych sztyftów. Nic specjalnego, ale cieszy mnie jakoś specjalnie ;)


Dzięki za odwiedziny, miłego wieczoru! :)

15 komentarzy:

  1. Piękne. Chciałoby się z nimi odfrunąć pewnego wiosennego poranku

    OdpowiedzUsuń
  2. Och,jak wiosną zapachniało:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładne, delikatne i dziewczęce...

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny komplet, ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. sliczne bardzo mi sie podoba jego lekkosc

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz w tych łapkach dryg do takich cudnych rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niby nic specjalnego, ale prześliczne wyszło :) Teraz lepiej się mogę szczegółom przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak delikatnie i optymistycznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny!!! Taki delikatny, lekki i wiosenny :)).
    Pociesz się, że nie tylko Tobie czas ucieka jakby go kto gonił :(.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bosz,jakie to piękne:)
    P.S.Nie posiadam niestety czasowstrzymywacza,chętnie bym Ci pożyczyła:)Żadnych motorków też nie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczności.Lubię motylki i ważki w biżuterii.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Komplet uroczy i faktycznie nieważki :).

    A jeśli to ta praca, o której myślę, że to ta, to dasz radę :). I jak już skończysz i będziesz wiedziała, kiedy obrona, daj znać, przyjadę i obfotografuję :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczyny, bardzo, bardzo, ale to baaaaaaaaaaardzo Wam dziękuję :)

    Frasiu, Lucynko - jak to?! WY nie macie czasowstrzymywaczy???!! Nie wierzę! Przecież widzę, w jakim tempi dziergacie itp. :P

    Naamah, onaż to właśnie praca... Dzięki za pocieszenie :) Jeśli dojdzie do tego, to będę zbyt zawstydana i nie sądzę, żeby było warto to uwieczniać... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie niby-proste komplety są cudne,ja właśnie dziś stałam się właścicielką niebieskiego i też ważkowego,taki prezent niespodziany:-) więc rozumiem tą "specjalną" uciechę :-) Centralna ważka jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedziny i komentarz :)